22 lutego 2016

Wiek cudów - recenzja

Ostatnio czytam same dobre książki: była Dziewczyna z portretu, był Rachunek Karlssona  a teraz przyszedł czas na Wiek cudów.

Tak naprawdę nie pamiętam kiedy ostatni raz czytałam książkę dla młodzieży, bo Wiek cudów na pierwszy rzut oka taki wydawał się być. Biorąc w swoje ręce tę powieść nie wiedziałam czego się spodziewać. Czy mając 25 lat w takiej książce znajdę coś dla siebie? Czy nie zanudzę się na śmierć i nie porzucę lektury już po pierwszym rozdziale?

Wszystko wyjaśniło się bardzo szybko. Książka bardzo mi się spodobała. Po prostu. Powieść jest bardzo wciągająca, świetna i na pewno warto ją przeczytać. Jestem pewna, że ta lektura spodoba się zarówno młodszym jak i starszym czytelnikom.




O czym jest Wiek cudów?

W książce ciężko wyodrębnić  jest jeden temat.
Na pewno jest to opowieść o zbliżającym się końcu świata. Dni zaczynają się wydłużać, następuje spowolnienie ruchu obrotowego Ziemi. Dzień nie trwa już 24h a 60h i  liczba godzin wciąż wzrasta. Mierzenie czasu za pomocą zegarków czy kalendarzy stało się bezużyteczne. Wszystko uległo zmianie. Poranek może wypaść w środku dotychczasowej nocy, rośliny obumierają, giną zwierzęta, a ludzie próbują przystosować się do zaistniałej sytuacji. Niektórzy  w obliczu tych wielkich zmian postępują inaczej niż większość społeczeństwa, wybierają swoją drogę, ale to nie skończy się dla nich dobrze.

W powieści opowiedziana jest również historia Julii 11 letniej dziewczynki, która podczas tych dramatycznych wydarzeń jakie dotknęły Ziemię przeżywa swoją pierwszą miłość, próbuje zrozumieć świat dorosłych, i decyzje jakie podejmują. Nastolatka musi zmierzyć się z  problemami związanymi z utraconą przyjaźnią i wyobcowaniem. Chociaż Julia ma dopiero 11 lat widzi i czuje więcej niż większość dorosłych. Jak dorastać w świecie, kiedy nie można spodziewać się co przyniesie następny dzień, czy w ogóle jutro nadejdzie. Czy wartości takie jak rodzina, przyjaźń, miłość, marzenia mają prawo przetrwać w obliczu tak ogromnej niepewności i zagrożenia?


Książkę czyta się z wielkim zaciekawieniem. Zdecydowanie polecam! Wszystkim! Bez względu na wiek. Dzięki tej książce będziecie mogli przypomnieć sobie czasy kiedy sami mieliście 11 lat i z jakimi problemami musieliście się zmagać.

2 komentarze:

  1. Chętnie bym przeczytała :)


    http://zyciepelnekoloru.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz. Chętnie odwiedzę również Twoją stronę. Polubiłeś mój fanpage? Dziękuje, możesz liczyć na rewanż :)

TOP